Pałac w Wojanowie – perła architektury Kotliny Jeleniogórskiej. Projekt remontu, odbudowy i adaptacji założenia pałacowego na hotel

W Wojanowie po raz pierwszy pojawiliśmy się wiosną 2004 roku. Gdzie, jak się okazało, mieliśmy zagościć na dłużej. Dwa lata wcześniej obiekt uległ pożarowi, który strawił wnętrza i dachy pałacu. Pałac znalazł jednak nowego właściciela, który z wielkim zaangażowaniem rozpoczął działania mające na celu uratowanie tej zagrożonej zniszczeniem perły architektury Kotliny Jeleniogórskiej. Inwestor wybrał zespół Biura Projektów i Ekspertyz CCI, pod kierownictwem prof. Jerzego Jasieńko, z dużym doświadczeniem w rewitalizacji obiektów zabytkowych.

Pałac w Wojanowie według rysunku T. Hennickego. źródło: https://fotopolska.eu/Palac_w_Wojanowie

Dawne dzieje pałacu Wojanów

Pierwsze wzmianki o posiadłościach w Wojanowie pochodzą z końca XIIIw. Wedle zapisów w 1281r. rycerskie lenno należało do Eberharda von Schildau z nadania Bernarda Lwóweckiego. Badacze twierdzą, iż już od początku Wojanów należał do śląskiego rodu Zedlitzów. Majątek przekazywany był z pokolenia na pokolenie w rodzie, przez ponad 400 lat. Prawdopodobnie tylko przez krótki okres przeszedł pod władanie rodziny Schaffgotschów, ale w 1554 r. został odzyskany przez ród Zedlitzów.

Natomiast pierwsze informacje dotyczące architektury dóbr wojanowskich dotyczą renesansowego dworu, wzniesionego przez Nickela barona von Zedlitz w 1607 roku. Znikome źródła nie podają, czy dwór posadowiono na reliktach wcześniejszej budowli, czy była to zupełnie nowa siedziba. Niestety budynek szybko został zniszczony, bo już w 1624 roku spalili go Szwedzi. Wnuczek Nickela barona von Zedlitza postanowił odbudować zrujnowaną rezydencję w stylu barokowym, wykorzystując w części spalony dwór renesansowy. W 1727 roku ród Zedlitzów stracił Wojanów i od tej pory pałac wiele razy zmieniał właścicieli. Karl Albrecht Ike w latach 1832-1834 dokonał przebudowy, która nadała pałacowi aktualny wygląd.

Przebudowa nastąpiła w popularnym w tamtych czasach stylu neogotyckim, w odmianie wczesnej, klasycystycznej. Zdania na temat autorstwa przebudowy są podzielone. Wybitny przedwojenny znawca architektury Günter Grundmann przypisuje przebudowę Karlowi Friedrichowi Schinklowi. Późniejsi badacze, zgadzają się, iż Schinkel mógł mieć częściowy wpływ na wygląd pałacu, ale nie jest to jego całościowe dzieło. Dziewiątego maja 1839 roku dziedziczne lenno rycerskie zostaje przekazane Jej Wysokości księżniczce Luizie, żonie księcia Fryderyka Niderlandzkiego, córce króla pruskiego Fryderyka Wilhelma III. Para książęca dokonuje następnym zmian we dworze z pomocą jednego z uczniów Schinkla, prawdopodobnie Fridricha Augusta Stülera, bądź Hermanna Alexandra Wentzla, będącego architektem księcia holenderskiego.

Dobra Wojanowa pozostawały w rękach pary książęcej do 1908r., potem obiekt przejęli pruscy właściciele. Po zakończeniu II wojny światowej radzieckie wojska wywiozły cenniejsze wyposażenie, a pozostałości zostały rozkradzione przez miejscową oraz napływową ludność.

Pożar którego nie udało się ugasić na czas

Pożar z 2002 roku strawił właściwie cały dach obiektu wraz z więźbą oraz znaczną część stropów. Od tamtej chwili ulegał on dynamicznie postępującej destrukcji, zwłaszcza w wyniku opadów deszczu i działania mrozu. Obiekt, który zastaliśmy był w opłakanym stanie – brak dachów, wypalone, zawalone stropy oraz okopcone i zawilgocone ściany. Podczas inwentaryzacji dominował wciąż silny zapach spalenizny, co kontrastowało z bujnie rozwijającą się wokół przyrodą. Goszczący niegdyś znamienitych gości pałac w okresie powojennym, popadł w ruinę. Widoczne były na każdym kroku ślady licznych modyfikacji obiektu, przez wiele lat wykorzystywanego przez miejscowy PGR. Jednym z pomysłów ówczesnych zarządców był podział jednoprzestrzennej kubatury sali balowej na kilka komórek lokatorskich. Zachował się jedynie fragment dekoracji malarskiej z lat 30 XX w. W piwnicach wciąż widoczny był XVII-wieczny układ ścian i sklepień. W sieni odczytać można było renesansowy układ wnętrza sklepionego kolebą z lunetami, a w wieży północno-wschodniej ostały się pozostałości malarstwa iluzjonistycznego. Jednym z lepiej zachowanych detali architektonicznych okazał się podwójny portal w ryzalicie klatki schodowej.

Pałac po pożarze z 2002 roku – wiosna 2004r. fot. CCI Biuro projektów i ekspertyz

Zawalone stropy pałacu – wiosna 2004r. fot. CCI Biuro projektów i ekspertyz

W niewiele lepszym stanie znajdowały się bardzo zaniedbane i zdewastowane budynki przypałacowe, będące źródłem stosunkowo łatwo dostępnego materiału budowlanego i opałowego dla okolicznych mieszkańców. W jednym z nich, dawniej nazywanym oborą, a współcześnie spichlerzem, miejscowi szabrownicy stopniowo i konsekwentnie wycinali belki stropowe, co ostatecznie doprowadziło do zawalenia znacznego fragmentu dachu. Zabudowania kompleksu obejmowały oprócz pałacu budynek oficyny, stajni, spichlerza oraz pozostałości fundamentów rozebranej w okresie powojennym stodoły. Teren otaczał zaniedbany romantyczny park, graniczący od południa z rzeką Bóbr, w normalnych stanach wód przypominającą większy strumień.

Zdewastowana zabudowa przypałacowa – wiosna 2004r. fot. CCI Biuro projektów i ekspertyz

Projekt odbudowy pałacu Wojanów – wyzwanie dla projektantów

Posiadając tak niewiele oryginalnej zachowanej tkanki, starano się uwypuklić ją w projekcie, dostosowując się do aktualnej funkcji obiektu. Priorytetem podejmowanych działań był najwartościowszy element całego założenia, czyli pałac. Prace koordynował architekt, Mariusz Karst, nasze biuro w pierwszej fazie prac zajmowało się konstrukcją. W ramach robót zabezpieczających w 2004 rozebrano ocalałe po pożarze fragmenty więźby dachowej oraz wypalone drewniane konstrukcje stropów. Mając na względzie długotrwałość procedur i wciąż licznie występujące zagrożenia oraz zbliżający się sezon zimowy, wraz z Inwestorem podjęto decyzję o natychmiastowych, ratowniczych pracach konstrukcyjnych. Jako działanie priorytetowe w celu ustabilizowania stanu odkształceń konstrukcji budynku założono wymianę silnie zniszczonych i zawilgoconych stropów drewnianych (grożących katastrofą budowlaną) na sztywne stropy żelbetowe.

W ramach przykrycia budynku założono wykonanie dachu typu kopertowego, wzorowanego na historyczny, o spadkach połaci dachowych ok. 45o. Ze względu na znaczne rozpiętości przyjęto główny układ więźby w konstrukcji stalowej ramowej ze ściągami, wykorzystany do wykonania podparć więźby dachowej o tradycyjnej konstrukcji drewnianej pod pokrycie dachówką ceramiczną. Jako układ główny zaprojektowano ramy skrzynkowe z profili dwuteowych, spinane w poziomie oparcia ściągami stalowymi. Spięcie poprzeczne ram przyjęto dwuteownikami, wykorzystanymi również jako belki stropowe pod strop żelbetowy. Sam projekt i roboty, zwłaszcza stropy wykonano szybko i sprawnie, zabezpieczając obiekt przed szkodliwymi warunkami atmosferycznymi.

Etap realizacji – wiosna 2004r. fot. CCI Biuro projektów i ekspertyz

Równolegle toczyły się prace projektowe kompleksowej, wielobranżowej adaptacji pałacu na hotel. Prace postępowały szybko m.in. dzięki temu, że zespół wizytował budowę średnio raz w tygodniu, co pozwalało płynnie rozwiązywać problemy wynikające np. z odkrycia elementów. Główne problemy konstrukcyjne dotyczyły koniecznych wzmocnień posadowienia, zwłaszcza masywnych filarów oraz wzmocnień sklepień podlegających dociążeniu, przejść wentylacyjnych o dużych średnicach czy modyfikacji dachów. Śmierć architekta koordynującego projekt, wprowadziła sporo zmian w rozwijającej się dynamicznie inwestycji. Inwestor w tej sytuacji za zasadne uznał rozdzielenie zadań projektowych dla poszczególnych obiektów, do CCI trafiły oprócz konstrukcji całości kompleksu, również projekty wielobranżowe dawnej stajni i oficyny (prowadzone przez mgr inż. arch. Magdalenę Wankowską i mgr inż. arch. Darię Sułek-Chlebowską). Projekty konsultowano z mającym objąć funkcję zarządcy obiektu specjalistą. Wszystkie prace realizowano w oparciu o spójną koncepcję całości. Z wyjątkiem oficyny, która w przeszłości pełniła funkcje mieszkalne, zmieniono funkcje pozostałych budynków gospodarczych. Prace konstrukcyjne w budynku dawnej obory rozpoczęto od przykrycia obiektu nietypową więźbą dachową. Parter budynku jest sklepiony nieregularnym ceglanym sklepieniem o rozpiętości kilkunastu metrów rozpartych na kamiennych kolumnach. Stan techniczny ustrojów konstrukcyjnych groził katastrofą budowlaną i wymagał szybkich prac ratunkowych. Ze względów konserwatorskich wymogiem było zachowanie i wzmocnienie tego sklepienia. Wzmocniono całą konstrukcję ceglaną i kamienną, uzupełniono brakujące fragmenty, wymieniono spoiny i zreperowano lico cegły, od góry wprowadzono żelbetowe ścianki usztywniające. Po wszystkich zabiegach scalono kolorystycznie i pozostawiono sklepienie nietynkowane. W projekcie wyeksponowano elementy historyczne wnętrz, które kontrastują z nowoczesnym wyposażeniem.

Projekt wnętrz budynku stajni, projektant: mgr inż. arch. Magdalena Wankowska CCI sp. z o.o.

Budynek dawnej stajni znajdował się w dużo lepszym stanie technicznym, niż pozostałe. Dlatego też, w projekcie skupiono się na maksymalnym zachowaniu oryginalnej tkanki, eksponując historyczne rozwiązania i materiały stosowane pod koniec XVIII w. Architekci pozostawili w pomieszczeniach hotelowych kamienne filary oraz drewniane elementy konstrukcyjne.

Dziś patrząc na zadbaną i okazałą bryłę pałacu w Wojanowie, widoczną z daleka, zwłaszcza od strony północnej, trudno uwierzyć, że kilkanaście lat temu przedstawiał tak smutny widok. Jesteśmy dumni, iż mogliśmy być częścią tego przedsięwzięcia.

Stan obecny Pałacu Wojanów, fot. Romuald M. Sołdek, www.dolinapalacow.pl

Stan obecny Pałacu Wojanów, fot. Romuald M. Sołdek, www.dolinapalacow.pl

Stan obecny Pałacu Wojanów, fot. Romuald M. Sołdek, www.dolinapalacow.pl

Autorzy: Adam Marek, Agnieszka Folaron – Biuro Projektów i Ekspertyz CCI
Close Comments